Dzisiejszy post dotyczący kampanii Niebieskiej delikatnie gazowanej od Żywiec Zdrój będzie poświęcony smakowi tejże wody.
Zanim jednak oddam się ocenianiu wody, pragnę napomknąć, że są to tylko moje odczucia, a opinie moich znajomych przedstawię w kolejnych postach. W ostatecznej ocenie będę się posługiwała 10-cio stopniową skalą.
Jaki jest smak Niebieskiej delikatnie gazowanej? Bardzo przyjemny, delikatny (to z pewnością zasługa delikatnego nagazowania tej wody), ale orzeźwiający. Bardzo uniwersalny. Woda znakomicie smakuje zarówno 'bez niczego', jak i z plasterkiem świeżej cytryny lub limonki (polecam).
Jak oceniam stopień nagazowania? Idealny. W Niebieskiej delikatnie gazowanej znajdziemy idealną równowagę. 'Bąbelki' nie psują nam smaku wody (a często w niektórych wodach tak się dzieje), tylko subtelnie nadają jej tego 'czegoś'.
Jakieś wady? Tak, jak dla mnie jest jedna mała wada. Od razu po otwarciu butelki (za pierwszym razem) w ogóle nie czuć 'efektu' delikatnego nagazowania, dopiero po odczekaniu chwili woda smakuje tak, jak zapewnia producent.
Reasumując, smak Niebieskiej delikatnie gazowanej od Żywiec Zdrój oceniam na 9 w 10-cio stopniowej skali.
Żywiec Zdrój
Streetcom
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz